wtorek, 30 września 2014

Od Syriusza Cd. Azzai

(Majka! Umrzysz marnie!)
Zaprowadziłem ją na Spokojne Wody.
- Już możesz otworzyć oczy. - powiedziałem.
Wadera uśmiechnęła się i otworzyła oczy.
- Naprawdę tu ładnie. - stwierdziła.
- Jaką chciałabyś pełnić rolę w watasze? - spytałem.
Azzai chwilkę się zastanowiła.
- Chciałabym być Tropicielem. - powiedziała śmiało.
- Dobrze, posiedzimy tu trochę a potem pójdziemy do Alphy, zgoda?

Azzai?

poniedziałek, 29 września 2014

Od Azzai cd. Syriusz

Odebrało mi mowę. Oczy mi się rozszerzyły. Moje marzenie się może spełnić, pomyślałam i uśmiechnęłam się.
- Jasne!!! - krzyknęłam po czym zamilkłam - To znaczy.....oczywiście, że tak - poprawiłam się
Syriusz się zaśmiał, a ja po nim.
- Chodźmy ! - zawołał
- Co? - zapytałam zdziwona
- No chodź! - nalegał
- No dobrze - odparłam
Wyszliśmy z jaskini. Szłam za nim.
- Zamknij oczy - powiedział - Już zaraz będziemy, a resztę wyjaśnię Ci później - uśmiechnął się
I tak zrobiłam - zamknęłam oczy



Syriusz??? Dokąd mnie prowadzisz?♠

Od Syriusza Cd. Azzai

Wadera wzruszyła ramionami.
- Musisz odpoczywać. - powiedziałem.
- No dobrze. - usiadła.
Zajmowałem się waderą przez kilka dni. Między mną a Sorą wszystko stało.
Z Azzai dogadywałem się świetnie, z początku była trochę nieśmiała, ale z czasem to przeszło.
Siedziałem w swojej jaskini kiedy zjawiła się Azi.
- Azzai?
- Coś się stało? - spytała.
- Nie, nic. Ale jesteś tu tak długo i może formalnie dołączyłabyś do watahy?

Azzai?

Od Carrisa

Otworzywszy oczy i przeciągnąwszy się ze snu, usiadłem pośrodku mojej jaskini i rozejrzałem się dookoła.Słońce jeszcze nie zdążyło wstać na tyle wysoko, aby jego promienie zdołały wpaść do groty.Ruszyłem więc w kierunku wyjścia, jednocześnie zastanawiając się cóż takiego można ze sobą począć w taki dzień jak dzisiaj.Stanąłem na progu i przez chwilę wpatrywałem się w jakąś stertę pobliskich krzaków.Są takie chwile, które cechuje się na nagłe olśnienie.Tak było i teraz.Od razu uśmiechnąłem się na samą myśl.Nie ma to jak mała wycieczka do ludzi.Zawsze można wplątać się w jakąś przygodę.Z moich rozmyślań wyrwał mnie dźwięk śniadania, a raczej jego brak.Tak więc, przed wyprawą musiałem coś jednak zjeść.Udałem się więc w stronę codziennego miejsca polowań.
* * *
Po napełnieniu brzucha, jako kierunek wędrówki obrałem wschód.
Słońce właśnie było w zenicie, kiedy lekkim truchtem ruszyłem przed siebie.

Jeśli są jacyś chętni do wplątania się w jakże super fajną przygodę w poszukiwaniu humanoidalnych, zachęcam do napisania opowiadania o spotkaniu mej osoby i udaniu się razem z nią w powyższe ?

Od Azzai - Jak Dołączyłam?

 Szłam wzdłuż wybrzeża. Słońce kryło się za horyzont. Postanowiłam, że zostanę tu na noc, a rano wyruszę w dalszą wędrówkę. Urodziłam się.....gdy narodziła się Ziemia, gdy byłam szczeniakiem pewien wilk, który był szamanem przygarnął mnie. Nauczył mnie wszystkiego co umiał. Gdy nadszedł jego czas, rzucił na mnie nieśmierteloność abym żyła wiecznie. Minęło tyle lat, co wieczór rozmyślałam to samo patrząc w gwiazdy. Przystanęłam na skale patrząc w sierp księżyca, gdy coś, a raczej ktoś rzucił się na mnie. To był wielki a wręcz ogromny niedźwiedź! Rzucił mną o skałę przy czym rozcięłam sobie tylną łapę. Krew lała się, a ból był niezmierny. Nie mogłam się ruszyć, a niedźwiedź przybliżał się do mnie. Wiedziałam, że to mój koniec, lecz jakiś wilk wyskoczył zza drzewa i drasnął niedźwiedzia w pysk. Dalej już nie pamiętam, straciłam tak dużo krwi, że omdlałam. Obudziłam się rankiem w jakieś jaskini, a obok mnie siedział jakiś basior. Miał kilka ran, ale nie były poważne.
-O, w końcu się ocknęłaś - powiedział łagodnie -Myślałem, że już po tobie....było tyle krwi...
Próbowałam wstać, ale upadłam po czym pojawił się ból.
- Powinnaś leżeć - rzekł poważnym tonem
- Dziękuje, że uratowałeś mi życie - powiedziałam nieśmiało - A tak w ogóle jestem Azzai
- Hm....- zamyślił się po czym rzekł : - A ja Syriusz
Znowu wstałam i ruszyłam hwiejnie do wyjścia z jaskini.
- Ej, a ty dokąd? - zapytał zdziwniony



Syriusz?? Pierwsze opowiadanie, a ja już zużyłam na nie całą moją wenę xD



niedziela, 28 września 2014

Urodziny Katary!


Wszystkiego najlepszego! Zdrowia szczęści i dużżoo Naruto!

PS Wiem że powinnam dodać wczoraj, ale było mnie nie zapraszać na urodzinki.
~Beta Axel

poniedziałek, 22 września 2014

Od Axel'a Cd. Shontaya

Spojrzałem na nią.
Nie za bardzo rozumiałem jej zachowanie. Musiałem uważać.
Shontaya wyglądała na szczęśliwą. Zastanawiało mnie co chciała mi powiedzieć, może to nic ważnego.
- Trzeba już wracać. - stwierdziłem.

Shonatya?