niedziela, 19 października 2014

wtorek, 7 października 2014

Urodziny Axel'a !!!!


Wszystkiego Najlepszego Axel !!!
Przepraszam, że nie wstawiłam tego wcześniej :c ! No, ale cóż skleroza nie boli :(
Więc jeszcze raz Przepraszam Cię <3 Życzę Ci zdrowia, szczęścia, spełnienia marzeń, oraz oczywiście duuuużo Marvel'a i Andrew'a Garfield'a !!!!

~Gamma Katara

środa, 1 października 2014

Od Azzai cd. Syriusz

( Ach, Cichaj Olu! )

- Spoko - uśmiechnęłam się
- Tak właściwie jestem ciekaw skąd przybyłaś - powiedział zadumany - Może mi opowiesz?
- Ech...- westchnęłam - To długa historia....
- Mam czas - nalegał i nalegał
- No dobrze - mruknęłam - Już opowiem.......Urodziłam się tuż po narodzinach Ziemi. Wtedy to byłe piękne czasy. Tyle zwierzyny, łąk i lasów....ale, gdy zaczęli pojawiać się ludzie wszystko zaczęli rujnować. Gdy byłam mała ludzie wytępiali wilki i groźne zwierzęta lub je zaczęli hodować dla mięsa....
- Ach, tak - odrzekł smutnie - Pamiętam te czasy, w których było pięknie jak w raju....
- Zostałam sama -kontynuowałam dalej - Później przygarną mnie szaman z pewnej watahy. Nauczył mnie wszystkiego co umiał. 3 lata później umarł, ale za nim się to stało przekazał mi moc nieśmiertelności. Opuściłam tamtą watahę nocą po tym jak on umarł. I tak wędrowałam z zachodu aż tutaj. - zakończyłam
- Aż zachodu....-zamyślił się


Syriusz??? Ach, te wspomnienia XDD

wtorek, 30 września 2014

Od Syriusza Cd. Azzai

(Majka! Umrzysz marnie!)
Zaprowadziłem ją na Spokojne Wody.
- Już możesz otworzyć oczy. - powiedziałem.
Wadera uśmiechnęła się i otworzyła oczy.
- Naprawdę tu ładnie. - stwierdziła.
- Jaką chciałabyś pełnić rolę w watasze? - spytałem.
Azzai chwilkę się zastanowiła.
- Chciałabym być Tropicielem. - powiedziała śmiało.
- Dobrze, posiedzimy tu trochę a potem pójdziemy do Alphy, zgoda?

Azzai?

poniedziałek, 29 września 2014

Od Azzai cd. Syriusz

Odebrało mi mowę. Oczy mi się rozszerzyły. Moje marzenie się może spełnić, pomyślałam i uśmiechnęłam się.
- Jasne!!! - krzyknęłam po czym zamilkłam - To znaczy.....oczywiście, że tak - poprawiłam się
Syriusz się zaśmiał, a ja po nim.
- Chodźmy ! - zawołał
- Co? - zapytałam zdziwona
- No chodź! - nalegał
- No dobrze - odparłam
Wyszliśmy z jaskini. Szłam za nim.
- Zamknij oczy - powiedział - Już zaraz będziemy, a resztę wyjaśnię Ci później - uśmiechnął się
I tak zrobiłam - zamknęłam oczy



Syriusz??? Dokąd mnie prowadzisz?♠

Od Syriusza Cd. Azzai

Wadera wzruszyła ramionami.
- Musisz odpoczywać. - powiedziałem.
- No dobrze. - usiadła.
Zajmowałem się waderą przez kilka dni. Między mną a Sorą wszystko stało.
Z Azzai dogadywałem się świetnie, z początku była trochę nieśmiała, ale z czasem to przeszło.
Siedziałem w swojej jaskini kiedy zjawiła się Azi.
- Azzai?
- Coś się stało? - spytała.
- Nie, nic. Ale jesteś tu tak długo i może formalnie dołączyłabyś do watahy?

Azzai?

Od Carrisa

Otworzywszy oczy i przeciągnąwszy się ze snu, usiadłem pośrodku mojej jaskini i rozejrzałem się dookoła.Słońce jeszcze nie zdążyło wstać na tyle wysoko, aby jego promienie zdołały wpaść do groty.Ruszyłem więc w kierunku wyjścia, jednocześnie zastanawiając się cóż takiego można ze sobą począć w taki dzień jak dzisiaj.Stanąłem na progu i przez chwilę wpatrywałem się w jakąś stertę pobliskich krzaków.Są takie chwile, które cechuje się na nagłe olśnienie.Tak było i teraz.Od razu uśmiechnąłem się na samą myśl.Nie ma to jak mała wycieczka do ludzi.Zawsze można wplątać się w jakąś przygodę.Z moich rozmyślań wyrwał mnie dźwięk śniadania, a raczej jego brak.Tak więc, przed wyprawą musiałem coś jednak zjeść.Udałem się więc w stronę codziennego miejsca polowań.
* * *
Po napełnieniu brzucha, jako kierunek wędrówki obrałem wschód.
Słońce właśnie było w zenicie, kiedy lekkim truchtem ruszyłem przed siebie.

Jeśli są jacyś chętni do wplątania się w jakże super fajną przygodę w poszukiwaniu humanoidalnych, zachęcam do napisania opowiadania o spotkaniu mej osoby i udaniu się razem z nią w powyższe ?