niedziela, 14 grudnia 2014

Od Krick'a

Nie wiedziałem co robić.W tej chwili stałem na linii decyzji.
-Sorrow jesteś tego pewien?-Zapytałem patrząc na młodego.
-Tak!-Krzyknął poważnie
-Aa...Jak chcesz to zrobić?-
-Wyruszę na trzydniową wyprawę w ostatni jej dzień gdy pokonam przeciwnika nie do pokonania przyjmę jego imię.-Powiedział Młody.
-Dobrze.Kiedy wyruszasz?-
-Teraz! Spokojnie mam wystarczająco jedzenia gdy nie będzie hasało w pobliżu...-Wyszedł z jaskini i pomachał mi.Nadal nie dowierzałem że mój własny syn chcę zmienić swoje imię.
Westchnąłem.W tym momencie do jaskini wkroczyła Silver.
-Czy coś się stało kochanie?-
-Hm...Mówiąc szczerze tak.-
-A co?-Zapytała.
-Sorrow wyruszył na trzydniową wyprawę, ponieważ chciał zmienić swoje imię.-
-A ty się zgodziłeś?!-
-Yy..Tak.-
-Misiu! Teraz idziemy na turniej a nie na wyprawę!-.
-Te idiotyczne coś ? A w ogóle mógł to zrobić tylko teraz podczas trzech pełni powietrza!-Krzyknąłem, poczułem się dziwnie .Spojrzałem w swoje łapy z których "wylatywała" para .Spojrzałem na przerażoną Silver i wyszedłem idąc w stronę staw a'la jezioro spotkałem na swojej drodze jakąś waderę.
<Jakaś wadera? XD>

sobota, 6 grudnia 2014

Od Sory

- Nie, dzięki. - odparłam. - Jako główny szaman nie powinnam ranić, ale leczyć... Poza tym nie lubię walczyć. No i muszę się opiekować szczeniakami...
- Ok. My idziemy dalej.
<Ax? Yuki?>

Od Syriusza Cd. Yūki

- Co się dzieje?! - spytałem.
Wilki wszystko dobrze nam wytłumaczyły.
Westchnąłem.
- No dobrze.... - Macie moje wsparcie. - rzekłem.
- A ty, Sora? - Yūki spojrzała na waderę.

Sora?

piątek, 5 grudnia 2014

Od Yūki cd. Axel

- Dobra, to załatwiliśmy kwestie z szczeniakami - mruknęłam - Teraz dorosłe wilki...
- Moglibyśmy wziąć Syriusza, Logana, Carrisa, Armore i Shontaye
-To co idziemy? - odparłam
- Tak
Wyruszyliśmy w jaskini Sory. Jednak Sory nie było, lecz ktoś inny był, Syriusz.
- Syriuszu... - Axel przerwał. W tej chwili zjawiła się Sora.
- Witam - uśmiechnęła się
- Mówiłeś coś Ax? - zapytał Syriusz
- Tak, czy chcielibyście wziąć udział w turnieju? - spytał

< Sora, Syriusz??? c: >


czwartek, 4 grudnia 2014

Od Axel'a Cd. Yūki

Westchnąłem.
- No cóż... - Musimy zaryzykować. - powiedziałem.
- Jesteś tego pewien? - spytała wadera.
- Tak. Jakby co dam sobie radę. - posłałem jej cień uśmiechu.

 Yūki?

niedziela, 16 listopada 2014

Od Yūki cd. Silver

Wybiegliśmy na zewnątrz.
- Chodź - powiedział Axel. Poszłam za nim.

~~

- Co do szczeniaków... - zaczęłam na początek - ...możemy wziąć Tamorayn'a, choć Shoku jest nieobliczalny i nie wiemy na co go stać.
Axel się zamyślił.
-...................-

< Ax? Przepraszam, ale znowu wena mnie opuściła :c >


Od Silver cd. Yuki i do wszystkich

- To świetnie. - skinęłam głową z uznaniem. - Oprowadzić Cię, czy sama sobie poradzisz?
- Poradzę sobie sama.
- Wybacz Yuki, że Cię teraz opuszczę, ale mam bardzo ważne spotkanie. - powiedziałam. Wadera pożegnała się, a ja potruchtałam przed siebie. Jastrząb przyleciał dzisiaj z wiadomością, ale nie miałam czasu jej przeczytać, więc lecę teraz szybko do jaskini.
Otworzyłam starannie zapieczętowaną kopertę. W środku był list tej treści:
Szanowna Silver, Alfo Watahy z Wilczej Przystani,
Zapraszamy Ciebie i Członków Twojej watahy na turniej między zaprzyjaźnionymi watahami, który
odbędzie się za dwie pełnie. Zawody są organizowane w celu zachowania pokoju i zawiązania przyjaźni pomiędzy sojusznikami. Prosimy o Twoje przybycie na Wielką Radę Watah wraz z Bethą, Gammą, Deltą (oraz ewentualnie dowódcami i najsilniejszymi wojownikami).
Z poważaniem,
Zgromadzenie Zjednoczonych Watah.

Turniej? A niech ich diabli! Akurat teraz, kiedy Tamorayn miał wyruszyć na wyprawę! Trzeba to będzie przełożyć... 17 maja jest jutro. Poleciałam do Axel'a i Yuki i powiedziałam im o wszystkim.
- I co myślicie?
- Wiesz, Turniej, to Turniej, a jak nas proszą, to co? Odmówimy? Zresztą trzeba będzie wystawić kilku członków do udziału, nie? - Axel, jak widać zawsze miał swoje zdanie na temat wszystkiego. W tym przypadku miał rację.
- Nie zaprzeczam, ale to może być problem... - odpowiedziałam. Wataha jeszcze się nie rozrosła, a kto by chciał walczyć na śmierć i życie tylko na pokaz? Odwróciłam się w stronę Yuki.
- A co Ty uważasz?
- Nie jestem pewna, ale mamy szanse na zwycięstwo...
- W takim razie... Ax, Yuki! Możecie iść znaleźć chętnych na Turniej? Uwzględnijcie też szczeniaki! Już wkrótce będą dorosłe... W każdym razie mamy dwie pełnie na przygotowania. Zróbcie co trzeba, a ja zajmę się formalnościami... Jak skończycie przynieście mi listę chętnych.
- Zrozumiano! - krzyknęli oboje i wybiegli.
<Yuki? Axel?>